Miejsca Nieoczywiste Podcast Połczyn-Zdrój, Lebensborn, a także ciekawe życiorysy zacnego, pomorskiego rodu (Podcast, Odcinek #12)

Połczyn-Zdrój, Lebensborn, a także ciekawe życiorysy zacnego, pomorskiego rodu (Podcast, Odcinek #12)

Połczyn-Zdrój, Lebensborn, a także ciekawe życiorysy zacnego, pomorskiego rodu (Podcast, Odcinek #12) post thumbnail image

Nazistowskie “Źródło życia”

W celu stworzenia aryjskiej rasy panów i zastąpienia innych narodów, nazistowski reżim postanowił wykorzystać istniejący “kapitał” ludzki. Narodziny programu Lebensborn, czyli “Źródło życia,” miały służyć temu celowi. Jednakże, rodzice musieli spełniać rygorystyczne kryteria jako modelowi przedstawiciele rasy aryjskiej, tj. byli zdrowi, sprawni i nieobciążeni genetycznie. To właśnie tych “małych Niemców” chciał “hodować” Heinrich Himmler, który został prezesem tej swoistej organizacji typu non-profit. Lebensborn miał także zniwelować popularne w III Rzeszy praktyki aborcyjne, ponieważ mimo zakazu przeprowadzano około 500 tysięcy przerwań ciąży rocznie.

Domy “Źródła życia”

Domy porodowe i domy dziecka Stowarzyszenia “Źródło życia” powstały w 1936 roku, początkowo w Niemczech, a później także w okupowanych krajach: Austrii, Norwegii, Belgii, Francji, i w Polsce. W naszym kraju istniało przynajmniej kilka ośrodków Lebensborn, m.in. w Bydgoszczy, Krakowie, czy Helenówku pod Łodzią, choć należy pamiętać, że według map z 1919 roku, dwa ostatnie miasta nie były jeszcze polskie.

Surowe Kryteria i Przesłanki

Aby dostać się do Lebensborn, kobiety musiały spełnić surowe kryteria. Musiały dostarczyć dokumenty potwierdzające ich aryjskie pochodzenie oraz wypełnić formularze dotyczące chorób dziedzicznych. Następnie były oceniane przez lekarzy. Według śledztw prowadzonych później, w domach Lebensborn dochodziło do gwałtów, a kobiety były zapładniane przez funkcjonariuszy SS. Kiedy zachodziły w ciążę, były wysyłane do III Rzeszy na poród.

Losy Matek i Dzieci

Pierwsze kobiety, które trafiały pod opiekę Stowarzyszenia, to młode Niemki, które przypadkowo zaszły w ciążę, a zajście w ciążę przed ślubem groziło zwolnieniem z pracy. Ośrodki Lebensborn prowadziły własne urzędy stanu cywilnego i pomagały pozbyć się problemu. Dzieci adoptowane przez rodziny członków SS otrzymywały nową tożsamość.

Kobiety, które nie były Niemkami, po urodzeniu dzieci kierowano do pracy w rolnictwie, zakładach zbrojeniowych i domach publicznych dla niemieckich żołnierzy. Natomiast urodzone dzieci były oddawane do adopcji niemieckim rodzinom lub trafiały do zakładów opiekuńczych.

Zapraszam do wysłuchania na YouTube oraz na większości platform podcastowych.

Podcast "Miejsca Nieoczywiste" to podróż przez mało znane zakamarki Polski, prowadzona przez entuzjastów podróży. Historia miejsc, bogata w tajemnice i niezwykłe wydarzenia, staje się dostępna dla każdego słuchacza. Podcast reprezentujący ciekawe i nietypowe podcasty historyczne. 
W audycji są przedstawiane zarówno miejsca bliskie, jak i te bardziej odległe, zaskakujące swoją historią i znaczeniem dla kultury kraju. "Miejsca Nieoczywiste" stawiają na różnorodność podróży, tworząc przestrzeń dla tych, którzy chcą odkrywać ciekawe zakątki Polski

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Grobowiec Johanna von Borcke

Johann von Borcke, konfederata z pomorskiego rodu i zamek w Pęzinie (Podcast, Odcinek #44)Johann von Borcke, konfederata z pomorskiego rodu i zamek w Pęzinie (Podcast, Odcinek #44)

W miarę rozrastania się rodu powstało kilka linii rodowych von Borcke – łobeska, reska, strzmielska i węgorzyńska, linie te dokonywały zarówno ekspansji w obrębie Państwa Pomorskiego, jak i poza granicami

Kazimierz Sprawiedliwy

Bitwa nad rzeką Mozgawą, Kazimierz II, podobno Sprawiedliwy i Wiślica (Podcast, Odcinek #42)Bitwa nad rzeką Mozgawą, Kazimierz II, podobno Sprawiedliwy i Wiślica (Podcast, Odcinek #42)

“Bitwa nad rzeką Mozgawą przeszła do historii jako najkrwawsze starcie zbrojne wojny domowej toczonej w rozbitej dzielnicowo Polsce pomiędzy członkami dynastii Piastów” – pisze Robert F. Barkowski w swojej książce